W co inwestujesz swoją energię?

Nadeszły czasy, gdzie setki ludzi, biznesów, reklam czy całe armie produktów, będzie walczyło o twoją uwagę. Przyszły takie czasy, gdzie na każdym kroku jesteśmy bombardowani bodźcami, zachęcającymi Ciebie do wydania pieniędzy na produkty, bez których Twoje życie będzie rzekomo nieszczęśliwe.
Dostajesz telefony, gdzie proponują Ci biznes, bez którego sobie nie poradzisz. Dostajesz telefony, które zapraszają Cię na pokaz garnków, bez których Twoje jedzenie jest nic nie warte. Setki trenerów zaprasza Cię na swoje cudowne kursy, bez których sobie absolutnie nie poradzisz.
Zauważ na spokojnie, ile bytów walczy o Twoją uwagę, pieniądze, czas, zaangażowanie. Będzie tak się działo, dopóki nie wejdziesz na swoją drogę i na niej będziesz skupiony i skoncentrowany.

Co się dzieje z Twoim życiem, jeśli nie masz swojej własnej ścieżki? Na każdym kroku jesteś  rozrywany. Oddajesz energię i zapał innym ludziom, projektom stworzonym nie dla Ciebie,  realizujesz obce cele. Zgodzisz się?

Jak się wtedy czujesz?

Co tracisz bezpowrotnie?

Ile Cię to kosztuje, że nie przywiązujesz wagi do tego, aby żyć swoim ukochanym życiem?

Co się dzieje z ludźmi, jeżeli nie są świadomi swojej drogi życia i na niej nie są?

Zadanie sobie trudu, aby odkryć swoją ścieżkę życia, jest warte zachodu. Dlaczego? Bo nasze życie, nie będzie trwać wiecznie. Skoro żyjemy raz, to zachęcam do tego, aby inwestować swoją energię w coś, co nadaje kierunek Twojemu jestestwu. Znajdź coś, co naprawdę jest ważne dla Ciebie i zaangażuj się w to.

Odkrycie tego, co ma dla nas znaczenie – ukochana praca, wartości, cele, drogą, związek, rodzina, pasja – chroni nas przed bezmyślnym życiem.

Inwestowanie energii życiowej w swój cele i projekty, to objaw dużej odpowiedzialności i świadomości życiowej. To akt odwagi, aby iść swoją ścieżką, choć najpierw oczywiście trzeba ją odkryć.

Warunkiem osiągnięcia swoich celów, realizacji marzeń, jest zespolenie misji, wartości i przekonań swoich z pracą, korporacją lub biznesem, o takich samych parametrach wartości.

Uważaj zatem na manipulujących „wampirów”, którzy chcą Twojej energii, uwagi i finansów, aby mogli funkcjonować. Miej odwagę odkryć swoją drogę życia, budować własne projekty, mieć swoje poglądy i wartości.

Pod przykrywką wielkich idei i wielkich słów, ukryta jest manipulacja. Wszędzie tam, gdzie jest odczuwana presja decyzji, gra ceną, czasem, odwoływanie się do uczuć, lęku, strachu, to jest manipulacja. Ostrożnie podejmuj decyzję pamiętając, że jeśli wchodzisz na prawdziwą swoją drogę życia, odczuwasz tylko radość, poczucie ekscytacji, oraz poczucie pewności i spokoju.

Istnieją czasy, gdzie toczy się największa walka o człowieka. Istnieją czasy, gdzie manipulacja informacjami, emocjami jest na największym poziomie. Bardzo łatwo jest dać się nabrać, że dany biznes, zawód, partner – to ten najbardziej ukochany,   wybrany i jedyny.

Inwestuj wszelkie swoje zasoby, tylko i wyłącznie na własnej ścieżce życia. Nie daj się dekoncentrować.

Wsłuchuj się najmocniej w uczucia i intuicję, kiedy podejmujesz decyzję, ale matematycznie oraz logicznie też kalkuluj.

Nie chodzi tylko i wyłącznie o dane, wykresy, wyliczenia, kalkulacje – aby mieć pewność decyzji. Czasem wystarczy Ci trzydzieści procent danych, aby podjąć słuszną decyzję, czasem siedemdziesiąt procent. Jednak niekiedy sto procent zebranych danych nie wystarczy, aby Cię przekonać, gdyż “czujesz” że to nie to.

Jeśli coś, jest zgodne z Twoimi wartościami, przekonaniami i Twoim “dlaczego”, to jest Twoją częścią życia. Zadbaj o to, aby wszystkie Twoje cele, te osobiste i biznesowe, były tylko Twoje i z Twojego wyboru.

Jeśli czujesz że nie inwestujesz energii na swojej drodze życia, poznaj naszą społeczność Skuteczny Klub i odkryj, jak zacząć żyć na własnych warunkach.Odbierz 4 specjalne nagrania wideo, z których dowiesz się m.in. jak krok-po-kroku znaleźć wiarygodną, stabilną i bezpieczną firmę do współpracy.

 

 

(Wyświetleń: 52, dzisiaj: 1)

2 komentarze do “W co inwestujesz swoją energię?”

  1. Robert Czaplejewicz

    Ja nazywam to ROZPRASZACZE.
    Są to takie osoby, rzeczy, sytuacje, które za wszelką cenę starają się przeciągnąć mnie na swoją stronę. Co więcej, robią tak samo z innymi, obiecując im to samo.
    Zdaje się, że ich energia jest czerpana z naszej – nigdy odwrotnie.

    Podobnie w korporacji, jesteś OK, super, ekstra, gdy jesteś użyteczny dla NICH. A gdy coś Ci dolega, odchodzisz, to nawet Cię nie pożegnają, „bierz swój kartonik i won”.

    A jest trudno, bo przecież wspomniana manipulacja jest na każdym kroku: firma, reklama, znajomi, itp. – trzeba się nieraz napocić, aby nie dać się wciągnąć w tę machinę nieswojego życia, wypełnionego pustką. Dlaczego? Bo pustka zawładnie szybciej niż się myśli i zdąży zareagować.

    A gdzie człowiek, gdzie potrzeby, satysfakcja, radość życia, itd.?
    Wmawiają, że się nie należy.
    I nic dziwnego, że po pewnym czasie następuje wypalenie zawodowe/życiowe,
    a po nim, to już tylko wrak z człowieka. I to człowieka w sile wieku!!!

    Jednym słowem życie dla samego życie nie jest zbyt dobrym sposobem na jego przeżycie. Oprócz pracy ważne są też np. hobby i rodzina.
    W ogóle, równowaga w życiu to podstawa.

    Dlatego ważne jest co się robi i jak się to robi.
    Własna ścieżka nieraz jest trudna do ustalenia, lecz gdy się na nią wejdzie,
    to trudno z niej strącić taką osobę.
    Każdej osobie, która podjęła decyzję o kroczeniu własną ścieżką i nią kroczy życzę powodzenia. 🙂

  2. Katrzyna Kornalewicz

    Energia życiowa jest niczym tlen…jak jej zabraknie, zapada się wszystko: marzenia tracą na wartości, plany na przyszłość przestają być istotne, zatracamy się w próżności bytu codziennego. Tak więc pytanie: po co ta gonitwa w imię czyjejś idei, czyjegoś czasami zwariowanego pomysłu, realizacji zadań nawet niemożliwych do wykonania, na pograniczu wyczerpania energetycznego. Zachęcam do głębokiej lektury nad wydatkowaniem tychże tak istotnych zasobów i tak racjonalnie inwestowania własnego czasu, aby jego jakość dawała ogromną wartość dodaną i nie tracić go więcej na sprawy odbierające nam własne ja, własny tlen… przychodzą takie momenty, takie przełomy, kiedy zaczynamy postrzegać samych siebie oraz otaczającą nas rzeczywistość w innych barwach…tych pięknych i piękniejszych 🙂 🙂 Pozdrawiam serdecznie

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

skutecznyclub.pl polecił Partner o ID: 188

Share via
Przewiń do góry
Send this to a friend